Niestety nie bylo za bardzo innago rozwiazania tej jakze trudnej sytuacji, taki byl los biedakow wiec mama pracowala bez narzekania, zreszta wiele kobiet na wsi zeby nie zemrzec z glodu pracowalo podobnie, po bagnistych drogach chodzily mokre i przemarzniete do miast przynoszac kupcom towary ktorych oczekiwali. Takie byly czasy ze zdecydowana wiekszosc byla biedna i imala sie wszystkich mozliwych zajec wiec i rodzice nie wyroznili sie zbytnio w srodowisku w ktorym zyli. powodem tego byl brak ziemi, a jak juz sie jakas znalazla to z reguly nieurodzajna, praca na roli (tej nieurodzajnej) zajmowali sie starcy kobiety i dzieci, meżczyźni wyruszali na sezonowe prace w stolicy i innych wiekszych miast. Nieczesto sie zdarzalo zeby chlop wrocil z wielsza gotowka w kieszeni, ale bylo to i tak wiecej niz moglby zarobic na miejscu nawet gdyby znalazl stabilne zajecie to wyplaty bylyby tak niskie ze ledwo siebie by za to utrzymal